Zaszkodził mu kradziony towar
W przypadku kradzieży
sklepowych najczęściej bywa tak - że sprawca
jest zatrzymany bezpośrednio po kradzieży lub np.: na podstawie monitoringu
sklepowego, towar wraca na półki, a jego krótkotrwały posiadacz jest rozliczany
przez ...
W przypadku kradzieży sklepowych najczęściej bywa tak - że sprawca jest zatrzymany bezpośrednio po kradzieży lub np.: na podstawie monitoringu sklepowego, towar wraca na półki, a jego krótkotrwały posiadacz jest rozliczany przez policjantów. Tym razem było nieco inaczej.
Zdarzenie miało miejsce wczoraj (11.02) w jednym z marketów na terenie Lipna. Tam interweniowali policjanci, zaraz po tym jak dyżurny lipnowskiej komendy odebrał zgłoszenie o kradzieży sklepowej. Na miejscu okazało się, że kierownik marketu zamknął w sklepie awanturującego się, nieuczciwego klienta. Jak ustalili policjanci mężczyzna ukrył w ubraniu butelkę wódki i wina i tak zaopatrzony, chciał opuścić sklep, oczywiście nie płacąc za wybrany towar. Ten zamiar mu się jednak nie powiódł, bo personel sklepu nie mogąc zatrzymać agresywnego awanturnika, postanowił zamknąć go w sklepie i wezwać Policję. W międzyczasie 28-latek z Lipna był tak zdesperowany, że na poczekaniu wypił całą butelkę wódki i to samo chciał zrobić z winem, ale na przeszkodzie stanął mu korek w butelce. Zatrzymany przez policjantów zdołał zamienić z mundurowymi zaledwie kilka niewyraźnych słów i organizm „odmówił posłuszeństwa”. Funkcjonariusze natychmiast wezwali karetkę pogotowia, która ledwie przytomnego mężczyznę zabrała do szpitala. Niestety 28-latek jak dojdzie do siebie nie uniknie odpowiedzialności za popełnioną kradzież.