Wiadomości

Miał blisko dwa promile – zatrzymała go dopiero policyjna kolczatka

Data publikacji 17.03.2026

Jechał nietrzeźwy z sądowym zakazem prowadzenia pojazdów i równie nietrzeźwym pasażerem. Zignorował policyjne sygnały do zatrzymania auta i służbowy pościg. Zatrzymało go działanie policyjnej kolczatki. Już usłyszał wyrok. Zapłaci 15 000 złotych i bezwzględnie spędzi w więzieniu rok i siedem miesięcy.

Policjanci z Kikoła w czwartek (12.03.2026) dostali informacje o tym, że nietrzeźwy kierowca stwarza zagrożenie na terenie gminy poruszając się czarnym Audi. Natychmiast rozpoczęli patrol w miejscowości Nowa Wieś, gdzie widziany był nieodpowiedzialny kierowca.

Funkcjonariusze szybko namierzyli opisywane auto. Pomimo wydania sygnałów do zatrzymania pojazdu kierowca zignorował mundurowych i rozpoczął ucieczkę.

Policjanci natychmiast przekazali komunikat o przemieszczającym się podejrzewanym mężczyźnie do sąsiednich patroli, podając jego lokalizację.

Ustalając i przewidując drogę przemieszczania się pojazdu lipnowska „drogówka” do unieruchomienia Audi użyła kolczatki drogowej.

Mimo dawanych sygnałów do zatrzymania mężczyzna nie zareagował. Przebił na kolcach wszystkie cztery koła i zdeterminowany był kontynuować jazdę. Musiał jednak zatrzymać się, gdy z kół pojazdu zeszło całe powietrze.

Gdy nie mógł dalej jechać, bo patrole policyjne zablokowały jego auto, porzucił pojazd i chciał uciekać pieszo, ale natychmiast został zatrzymany. Miał blisko dwa promile alkoholu w organizmie.

Funkcjonariusze zdecydowali o doprowadzeniu go do sądu w trybie przyspieszonym.

41-letni mieszkaniec gminy Chrostkowo usłyszał zarzuty niezatrzymania się do policyjnej kontroli, kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości i złamania dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów.

Wyrok w lipnowskim sądzie już zapadł.

Mężczyzna bezwzględnie spędzi za kratkami rok i siedem miesięcy. Musi zapłacić kary w wysokości 15 tysięcy złotych i dożywotnio musi powstrzymać się od prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

Powrót na górę strony